01 02 03 04 05 06 07
Shared website hosting with bluehost review company. Find low priced cheap hosting online.

Ile marchewki w marchewce?

Drukuj
Utworzono: 04 listopad 2014

 marchew, wartości odżywcze

A ile jabłka w jabłku? Okazuje się, że różnice są kolosalne i sięgają nawet 87%
Nie wierzysz? Czytaj dalej.

Zazwyczaj, gdy mówimy o niezdrowej żywności na celownik bierzemy przede wszystkim chemiczne dodatki do żywności tzw. "E". Słowo wytrych to: konserwanty. Utożsamiamy je z całym złem, jakie trafia do nas w żywności. Gdy mówimy o mięsie to myślimy: hormony i antybiotyki, którymi nieszczęsne zwierzęta są faszerowane (nawiasem mówiąc hormony są zakazane w świetle prawa i do tej pory nie natrafiłem na żadne badanie potwierdzające, aby ktoś je stosował w Polsce, w ostatnich latach, no, ale stereotyp to stereotyp). Rozprawiając o konwencjonalnych warzywach i owocach gdzieś po głowie krąży nam słowo: pestycydy. Cóż, ciągle doszukujemy się tego, czego być nie powinno w żywności. To nas przeraża i jest tematem rozmów przy rodzinnym stole. Zgoda. Tak faktycznie jest, ale to dopiero jedna strona medalu.

Jest jeszcze druga strona, a mianowicie: dobre rzeczy które żywność powinna zawierać. Ale czy one tam są? Kupujemy warzywa i owoce, bo...? Bo za coś je cenimy i uważamy, że są wartościowe. Bo, pomimo że są skażone pestycydami, azotynami, metalami ciężkimi to i tak uważamy, że warto je spożywać. Zaciskamy zęby i idziemy w zaparte. Czy słusznie? Za co cenisz owoce? Myślę, że za antyoksydanty, które w nich występują. Za co cenisz warzywa? Pewnie za mikroelementy, których potrzebujesz, aby żyć. A jeśli Ci powiem, że może ich tam już nie być, albo jest ich bardzo mało, to co? Nadal będziesz się okłamywał?

A wracając do tematu, muszę się jeszcze wytłumaczyć skąd to wiem. Otóż Newcastle Unversity w Wielkiej Brytanii przeprowadził największe jak do tej pory badania porównawcze żywności ekologicznej i konwencjonalnej. Naukowcy przeanalizowali 343 wyniki badań owoców, warzyw, zbóż i produktów z nich wykonanych, pochodzących z 41 krajów na całym świecie, w latach 1977-2011. Na uwagę zasługuje fakt, że bardzo dużo badań pochodzi z Polski, a więc wyniki są dobrze osadzone w naszych realiach.

Co bezsprzecznie wynika?

"Stwierdzono, że stężenie przeciwutleniaczy takich jak polifenole było o 18-69% wyższe w ekologicznie uprawianych roślinach w porównaniu do roślin uprawianych konwencjonalnie.
W surowcach z ekologicznych upraw wykryto również znacznie niższe stężenia kadmu, należącego do toksycznych metali ciężkich (średnio o 48% niższe).
Stężenie związków azotu okazało się być znacząco niższe w roślinach z upraw ekologicznych - stężenie azotu ogólnego o 10%, azotanów o 30% niższe i azotynów o 87% w porównaniu do konwencjonalnych roślin.
Badania wykazały również, że prawdopodobieństwo wykrycia pozostałości pestycydów było cztery razy wyższe w roślinach z upraw konwencjonalnych niż ekologicznych."
Więcej informacji na temat badań znajdziesz na stronie: http://research.ncl.ac.uk/nefg/QOF/page.php?page=1

Jako ciekawostkę dodam jeszcze: "Otrzymane ustalenia są sprzeczne z tymi opublikowanymi przez Agencję Norm Żywności (FSA) w Wielkiej Brytanii w 2009 roku, w których nie wykazano istotnych różnic pomiędzy żywnością ekologiczną a konwencjonalną ani też znaczących korzyści odżywczych płynących z konsumpcji żywności ekologicznej."

Nie chcę być posadzony o to, że wszędzie widzę teorie spiskowe i lobbing, ale to bardzo ciekawe, że jednostkom Państwowym badania wyszły tak, a nie inaczej. To ta,k jakby chcieli powiedzieć: nie bój się obywatelu, nie ważne, co wkładasz do garnka, to bez różnicy…

Badania, badaniami, stanowią one niezbity dowód dla niedowiarków, ale jest jeszcze zdrowy rozsądek, który podpowiada, że to co wyrosło na fizelinie, do pięt nie sięga naturalnej żywności ekologicznej. Z własnych obserwacji mogę powiedzieć, że żywność eko jest znacznie bogatsza w składniki odżywcze w porównaniu do konwencjonalnej, przemysłowej. Żywnością eko nie musisz się opychać. Nie musisz zjadać monstrualnych ilości pożywienia, zanim organizm skompletuje zestaw witamin, mikroelementów, aminokwasów, kwasów tłuszczowych, których potrzebuje (jeśli je kiedykolwiek skompletuje...) Kilka tygodniu temu musiałem dokupić do domowej zupy trochę „zwykłej”, czyli marketowej marchewki. Leży sobie taka jedna w lodówce i coraz bardziej mnie zadziwia. Wygląda nadal świeżo, nie obsycha, nie gnije i nie pleśnieje… Marchewki eko przyniesione później już dawno musiały być zjedzone, bo „coś ich brało”. A marchewka zombie jest nieśmiertelna. Zaczynam jej się bać… Chyba wyrzucę ją do kompostu zanim pewnej nocy sama wyjdzie z lodówki :-)

Mirek, Kukurykuuu.pl

Żródło: http://research.ncl.ac.uk/nefg/QOF/page.php?page=1 Badania są bardzo szczegółowe i rzetelne, i co ważne ogólnie dostępne. A dowiedziałem się o nich na konferencji Polskiej Akademii Zdrowia, w Rzeszowie, www.paz.org.pl.

Poniżej, jedna z wielu tabel dostępnych na stronie projektu "Nutritional Composition of Organically and Conventionally Produced Crops and Crop based Foods: A systematic Literature review and Meta-analyses" Newcastle University.

Komentarze   

 
0 #1 Co robić ????Eva 2016-02-16 17:34
Wiem co o tym obserwuje tez pomidory są nie śmiertelne czysty plastik.
Smacznego hihihi.
CO JEŚĆ ??? .KOMU WIERZYC ????.
Cytować
 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Copyright © 2012-2017 Kukurykuuu.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Joomla 1.7 Templates designed by college jacken