01 02 03 04 05 06 07
Shared website hosting with bluehost review company. Find low priced cheap hosting online.

No to jak, z tą supelementacją?

Drukuj
Utworzono: 27 marzec 2017

Bardzo często znajomi zadają mi pytanie:

- Trzeba się suplementować, czy nie?
- I tak, i nie... ze wskazaniem na tak.
- Co przez to rozumiesz?
- Jeśli kupujesz na co dzień 100% żywności ekologicznej, pijesz odpowiednia ilość wody o dobrym pH i redoxie, nie stresujesz się i nie żyjesz w zbyt dużym pospiechu, codziennie ruszasz się chociaż 20-30 min, to faktycznie może się okazać że nie potrzebujesz żadnych suplementów.
- Taaa... pokaż mi takiego człowieka!
- No właśnie... 

Czyli, "jaki z tego morał"? Jednak trzeba się suplementować, ale należy robić to mądrze aby nie wyrzucać pieniędzy w błoto i nie zrobić sobie krzywdy.

Na początek bardzo istotna sprawa. Jeśli ktoś myśli, że kupi dużo dobrych suplementów i o resztę nie musi się martwić, to jest w błędzie. Przede wszystkim trzeba na co dzień zadbać o zdrową, nieprzetworzoną żywność, wodę i ruch, bo bez tych trzech rzeczy absolutnie nic nie da się zrobić; w ogóle można zapomnieć o jakiejkolwiek poprawie. Z drugiej jednak strony, sama dobra dieta to może być za mało i trzeba jeszcze wspomóc się naturalnym, dobrze dobranym suplementem.

Co najbardziej razi mnie w suplementach?

Przede wszystkim samowolka w ich produkcji - praktycznie każda firma zarejestrowana do produkcji spożywczej lub farmaceutycznej lub samej tylko konfekcji może sobie wypuścić suplement na rynek.

Po drugie, kwestia świadomości. Ludziska są już świadome, że może brakować im tego lub owego, ale do końca nie wiedza czego i jak bardzo dotkliwy jest brak. Więc co robią? Kupują multiwitaminę z mikroelementami z reguły taką jaka widzieli gdzieś na reklamie. A czy nie należałoby zrobić sobie kompleksowych badan od czasu do czasu i zobaczyć „gdzie jestem i dokąd idę?” Moim zdaniem tak właśnie trzeba.

Po trzecie diabeł tkwi w szczegółach. Mało kto analizuje rzeczywisty skład suplementów. Jeśli producent deklaruje, że jest tam witamina C, czy żelazo to zakładamy że jest i cześć, a szkoda. Bardzo istotne jest pochodzenie składnika, tzn. czy jest on pochodzenia naturalnego, czy syntetycznego. Przyswajalność syntetyków jest bardzo niska - bo to jednak nie to samo co stworzyła natura. Organizm nie jest głupi, ty może łykniesz, ale on nie, czytaj: nie przyswoi. Jeszcze jednak istotna rzecz, w naturze nie ma rośliny o nazwie witamina C. lub drzewa o nazwie żelazo. Zawsze, ale to zawsze, witaminy oraz makro i mikroelementy występują wraz z tzw. tłem. Jak wiecie tło jest bardzo ważne. Np. weźmy zdjęcia z wakacji. Nie bez znaczenia jest miejsce, gdzie robimy sobie zdjęcie. To nawet sprawa kluczowa. Które z powyższych zdjęć lepiej wrzucić na fejsa? ;-) No właśnie…

Generalnie chodzi o to, że wyizolowany składnik jest słabo aktywny jeśli został pozbawiony tła. Przykładowo suplement witamina C, może być w postaci białego proszku - kwasu L-askorbinowego wytworzonego przemysłowo z różnego rodzaju surowca (kapusta, kukurydza) ale może też być w formie naturalnej, jako sok lub ekstrakt owoców aceroli, dzikiej róży, czy camu-camu. Pierwszy przypadek, to wyizolowana forma, trudno przyswajalna i dość agresywna dla żołądka. Drugi przypadek to forma naturalna, z naturalnym tłem, wysoko przyswajalna i aktywna. Nawet mała dawka naturalnego suplementu zdziała więcej niż ogromna porcja syntetycznego.

Po czwarte, jak oni to zrobili? Nie bez znaczenia jest, w jaki sposób ekstrahuje się substancje aktywne. Weźmy np. czystek. Można zaparzyć sobie herbatkę w domu. Fajnie, też tak robię od czasu do czasu - rozpuszczalnikiem jest w tym przypadku woda. Pomaga, załóżmy że tak, ale nie na wszystko, np. słabo działa w kierunku boreliozy. Co jeszcze można? Można zrobić sobie nalewkę , czyli zalać rozpuszczalnikiem o nazwie spirytus. Nalewki nie są złe ;-) ale w tym wypadku skuteczność ekstraktu  na krętki borelii nie wzrasta znacząco. Co jeszcze można? Otóż, na czystek można podziałać jeszcze olejem, w wyniku czego otrzymany ekstrakt wyraźnie zwalcza krętki borelii. Ten sam czystek, trzy sposoby ekstrakcji i dopiero ostatni z nich naprawdę działa. Ktoś to wiedział?

Po piąte synergia. Właściwie ma to trochę związek z pkt.3, czyli z tłem. Pewne substancje jeśli działają wspólnie wzajemnie się wzmacniają, potęgując efekt. Przykład: jeśli oddzielnie zastosujemy czystek, szczeć, oregano, czosnek i rdest japoński (5 składników) i każdy z nich zadziała jednakowo to w efekcie, postęp jest równa działaniom od poszczególnych składników: 20%+20%+20%+20%+20% = 100% Jeśli jednak wszystkie 5 składników zastosujemy jedocześnie, to dzięki synergii działają one wielokrotnie silniej i mamy w efekcie np. 300%.

Nie chcę się wymądrzać, nie o to mi chodzi. Na prostych przykładach chciałem pokazać, jak to jest z ta suplementacja i mam nadzieję że pokazałem

Pozdrowienia
Mirek, kukurykuuu.pl 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Copyright © 2012-2017 Kukurykuuu.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Joomla 1.7 Templates designed by college jacken