01 02 03 04 05 06 07
Shared website hosting with bluehost review company. Find low priced cheap hosting online.

Jak Kupować

1000 razy więcej pestycydów

Drukuj
Utworzono: 24 listopad 2013

Pestycydy w owocach

Mój kolega, pracuje w firmie produkującej żywność dla dzieci. Zleca on m.in. badania surowców do soków i odżywek. Kilka tygodni temu dał do zbadania próbkę jabłek, tzw. "deserowych" przeznaczonych do sprzedaży w marketach. Jabłuszka były ładne, kształtne i apetyczne. Oczywiście wszyscy byli pewni, że wyjdą przekroczenia w pozostałościach pestycydów, ale to, co usłyszałem wprawiło mnie w osłupienie. W stosunku do norm dla dzieci badania wykazały aż 1000 krotne przekroczenie. Mówimy o takich pestycydach oraz ich metabolitach jak: kaptan, THPI, glifosat oraz imidachlopryd. To bardzo niebezpieczne substancje i niestety powszechnie stosowane. (Oczywiście ta partia jabłek nie była przeznaczona i nie poszła do produktów dla dzieci.) Prawdopodobnie jabłka te trafiły już do sklepów a ludzie cieszą się, że kupili sobie smaczne i "zdrowe" owoce. Ogólna rada dla rodziców:

jeśli masz czas oraz dostęp do ekologicznych owoców i warzyw przyrządzaj posiłki sam w domu. Jeśli nie, to lepiej kupuj gotowe "słoiczki" z przebadanymi składnikami. Tutaj nie radzę oszczędzać, bo można zrobić krzywdę dziecku, a tego chyba nikt z rodziców nie chce.

A dorośli, czy mogą jeść bezkarnie owoce spryskane "na maksa". Oczywiście nie, bo kto mi powie: w jakim wieku człowiek staje się odporny na chemię? Otóż nie stajemy się nagle odporni. Całe chemiczne paskudztwo kumuluje się w organiźmie i daje znać o sobie w postaci różnych dolegliwości.

Jest jeszcze jeden proceder, którego dopuszczają się sadownicy. Otóż stosują opryski, przeznaczone do ochrony innych roślin np. zbóż, a nie do owoców. O co chodzi? O pieniądze rzecz jasna. Substancję czynną mają tę samą, czyli oprysk będzie skuteczny, ale tzw. nośnik jest inny, przez co preparat jest tańszy. Może to powodować znacznie wyższe pozostałości substancji chemicznych w owocach. Czy ktoś to sprawdzi? Są służby które zajmują się kontrolą, ale czy jest ona skuteczna? Chyba nie za bardzo...

Kupując jabłka (i inne owoce) i nie znając kompletnie ich pochodzenia, a  z tym mamy do czynienia najczęściej, dobrze jest się posłużyć swoim wzrokiem. Reguła, która mówi: im brzydszy owoc tym większe prawdopodobieństwo, że mało pryskany sprawdza się w wielu przypadkach. Poza tym są gatunki, które potrzebują mniejszej ochrony chemicznej. Przykładem może być np. Szara Reneta. Pewnie przegrywa w smaku z nowoczesnymi odmianami jabłek, ale jak wiadomo smak to nie wszystko. Można powiedzieć, że stare odmiany owoców są bardziej odporne na choroby i pasożyty.

Od pewnego czasu całkiem inaczej patrzę na owoce i warzywa. To, co widzę w marketach, to owoce i warzywa, pięknie wybarwione, nieskazitelne, czyste i błyszczące, kuszące swym wyglądem. Prawdopodobnie w Raju Adam dostał od Ewy taki właśnie owoc. Bo gdyby dostał jabłko "brzydkie", z brodawkami i dziurką po gąsienicy, to na pewno by się nie skusił...

No i co? Niewiele się zmieniło od pradawnych czasów. Człowiek kupuje oczami i patrzy portfelem, a potem choruje, narzeka i w aptekach zostawia fortunę.

Cóż, ja będę zachęcał do kupowania owoców i warzyw z upraw ekologicznych. Mam naprawdę dobre porównanie i widzę różnicę już na pierwszy rzut oka.

Na koniec uniwersalna reguła: dobra żywność będzie się psuła, znacznie szybciej od tej, która jest wysoko przetworzona, wyjałowiona i potraktowana chemią. To także radzę wziąć sobie do serca. A dlaczego np. cebula lub czosnek w marketach nie puszczają kiełków na wiosnę? Ha, to już jest temat na kolejny artykuł ;-)

Mirek, Kukurykuuu.pl

Komentarze   

 
+1 #1 RE: 1000 razy więcej pestycydówEwa 2013-12-01 13:31
Dobrze wiedzieć... :)

PS. Ja nie wiem co ludzie mają z tym jabłkiem, jeżeli chodzi o Raj :D Przecież w ogóle nie ma nic o jabłku, tylko o owocu, a poza tym to i tak tylko symbol :P
Cytować
 
 
0 #2 RE: 1000 razy więcej pestycydówKukurykuuu 2013-12-01 18:10
Apropos Raju, w rzeczy samej, nie ma mowy o tym, że było to jabłko. Jednakże statystyczny Polak, którym przecież jestem, mówiąc owoc - myśli jabłko :-)
Cytować
 
 
0 #3 RE: 1000 razy więcej pestycydówBeata 2015-02-05 17:29
"Są służby które zajmują się kontrolą, ale czy jest ona skuteczna?"
troche z innego obszaru, bo miesnego. W takich praworzadnych Niemczech kontrolera w przetworni miesnej zamkneli w chlodni,jak zaczal sumiennie penetrowac. Ot co. Oszustwo i oszustwo, chyba wszedzie poza wlasnym ogrodkiem - oszustwo!
pozdrawiam beata
Cytować
 
 
0 #4 RE: 1000 razy więcej pestycydówKukurykuuu 2015-02-06 13:09
Jasne, że najlepiej mieć wszystko wyhodowane u siebie - 100% pewności
Cytować
 
 
0 #5 RE: 1000 razy więcej pestycydówBeata 2015-02-06 20:33
kurcze, tak sie wczoraj ucieszylam, ze znalazlam te strone, ze nie do konca sie wypowiedzialam, dlatego uzupelniam:
na zachodzie eko branza, to juz duzy dzial i dlatego nieuczciwi juz i tam maczaja swoje paluchy. Nie mniej jednyk ludziska kochane, jak juz cos jesc, to tylko w "kukurykuuu" albo jakims eco! Przysiegam wam, odkad przeszlam na bio, to mi normalnie ... chce sie zyc - tak to dobrze robi - dla ciala i dla ducha.
A tak na marginesie, to masz Mirku bez problemu dostawcow ( najlepiej lokalnych), czy musisz szukac? Pytam, bo nie mieszkam w PL i slyszalam, ze juz nawet bazarki wyginely...Bied ronka gorsza niz stonka! A potem tylko: Arlukowicz, ty bandyto refunduj, bo umieram!
pozdro
Beata
Cytować
 
 
0 #6 RE: 1000 razy więcej pestycydówKukurykuuu 2015-02-09 10:42
Cytuję Beata:

A tak na marginesie, to masz Mirku bez problemu dostawcow ( najlepiej lokalnych), czy musisz szukac? Pytam, bo nie mieszkam w PL i slyszalam, ze juz nawet bazarki wyginely...Beata

Z dostawcami lokolanymi wcale nie jest tak łatwo. Często łatwiej mi sciągnąć surowe kakao z Peru niż znaleźć nowalijki EKO w okolicach Rzeszowa... A bazarki, owszem są, ale trzeba uważać, ponieważ bardzo czesto rzekome "wiejskie" warzywa pochodzą z pobliskiej hurtowni, albo pani ma swoje "domowe" ale podsypała azofoską, "No bo by jej przecież nie wyrosło" Ech...
Cytować
 
 
0 #7 RE: 1000 razy więcej pestycydówBeata 2015-02-09 17:19
jak nic trzeba wracac i zaczac ziemie uprawiac.
Gdzies na jakims forum czytalam, ze ludzie z poludnia Polski do Austrii po bio zakupy jezdza. A co ja sie kilka lat temu na dolnoslaskiej wsi ogoreczkow swojskich naszukalam. Zamiast ogoreczkow zaproponowano mi pizze w nowo otwartej pizzerii, ot co. I pomyslec, ze my Polanie...
trzymam kciuki za nowalijki, wiosna niebawem.
Cytować
 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Copyright © 2012-2016 Kukurykuuu.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Joomla 1.7 Templates designed by college jacken