01 02 03 04 05 06 07
Shared website hosting with bluehost review company. Find low priced cheap hosting online.

Jak Kupować

Więcej znaczy mniej

Drukuj
Utworzono: 19 grudzień 2012

 żywność przemysłowafoto: http://organicconnectmag.com

Intensywne rolnictwo dąży do osiągnięcia jak największych plonów przy jak najmniejszych kosztach. Wyniki są naprawdę imponujące. Osiągane plony są większe o kilkadziesiąt a nawet kilkaset procent w stosunku do tradycyjnych upraw sprzed lat. Szkoda tylko że nikt w tym biznesie nie myśli o Tobie i Twoim zdrowiu a jedynie o zyskach ze sprzedaży - bardzo typowe we współczesnym świecie, ale nie zgadzaj się na to.

Przejdźmy do meritum. Czy 1kg współczesnego dajmy na to brokuła równa się 1kg brokuła sprzed lat?

Niestety nie, a różnica w zawartości minerałów i witamin jest naprawdę powalająca. Popatrzmy na dane w poniższych tabelach.

Zawartość witamin i minerałów w warzywach i owocach    (w mg na 100g produktu)

Owoce i warzywa

Minerały

i witaminy

1985 r.

1996 r.

Różnica

 

Brokuły

wapń

103

33

minus 67%

kwas foliowy

47

23

minus 51%

magnez

24

18

minus 25%

 

Fasola

wapń

56

34

minus 39%

kwas foliowy

39

34

minus 12%

magnez

26

22

minus 15%

witamina B6

140

55

minus 68%

 

Ziemniaki

wapń

14

4

minus 71%

kwas foliowy

27

18

minus 33%

witamina C

20

25

plus 25%

 

Marchew

wapń

37

31

minus 17%

kwas foliowy

21

9

minus 55%

 

Szpinak

magnez

62

19

minus 69%

witamina B6

200

82

minus 59%

witamina C

51

21

minus 58%

 

Banany

wapń

8

7

minus 12%

kwas foliowy

23

3

minus 84%

magnez

31

27

minus 13%

witamina B6

330

22

minus 93%

 

Truskawki

wapń

21

18

minus 14%

magnez

12

13

plus 8%

witamina B6

60

13

minus 78%


Źródło: Analiza Szwarcwaldzkiego Sanatorium Obertal z 1996 r. i Geigy-Konzern ze Szwajcarii 1985 r.
 
 
Przeciętne ubytki niektórych składników w warzywach i owocach na przestrzeni lat 1977-2000

Składnik

Ubytek (minus %)

Kwas foliowy

-66%

Witamina C

-40%

Żelazo

-50%

Cynk

-66%

Sód

-33%

Potas

-17%

Wapń

-57%

Magnez

-30%

Źródło: Report Nature Healing, issue 5/May 2000 

Istotny jest też fakt iż zawartość biologicznie aktywnych substancji w glebie (próchnica) spadła dramatycznie. W Polsce mówi się o spadku z poziomu  2,5% do 1,5%. Dlaczego spadła? Bo mało kto o to dba. Liczy się przede wszystkim wyciągnięcie jak najwięcej z matki ziemi dorzucając w zamian nawozy sztuczne oraz pozostałości środków ochrony roślin. Rozbój w biały dzień można by rzec.

Krótko mówiąc możesz jeść i jeść marketowe produkty intensywnego rolnictwa. Co prawda zapchasz sobie żołądek, ale Twój organizm nadal będzie głodny. Podobno wyjściem z sytuacji jest suplementacja. Problem w tym, że zalewa nas powódź suplementów wątpliwej jakości, gdzie zawartość zadeklarowanych składników nie jest przez nikogo potwierdzona. Poza tym w grę wchodzi jakość. Organizm najlepiej przyswaja składniki mineralne ale pochodzenia organicznego. Syntetyczne ekwiwalenty po prostu przelatują przez twój organizm podnosząc jakość czego? Tak stolca, tylko po co? Naprawdę trzeba mieć oczy szeroko otwarte, albo sięgnąć po produkty ekoLOGICZNE. Dlaczego wyróżniłem logikę? Bo jest jej całkiem sporo w ekologii.

Kupujesz produkt wolny od zanieczyszczeń chemicznych.
Możesz w pełni zidentyfikować skąd - na jakim polu i kiedy wyrosły dane rośliny.
Dowiesz się jak były uprawiane, czym nawożone i czym chronione.
Produkty EKO pochodzą z gospodarstw gdzie stosuje się zrównoważony rozwój, bioróżnorodność, płodozmian i wiele innych dobrych praktyk (tak jak dawniej robili to nasi dziadkowie). Wszystko  to ma wpływ na kondycję gleby, następnie na kondycję roślin, a na końcu na Twoją kondycję.

Robiąc skrót myślowy, w ten sposób nie kupujesz żywności ale kupujesz zdrowie. Czyż nie o to właśnie chodzi? Już Hipokrates bardzo ładnie to ujął: "Niech jedzenie będzie lekarstwem, a lekarstwo będzie jedzeniem". Szkoda że jego spadkobiercy - lekarze bardzo często o tym zapominają. A wracając do matematyki. Przy porównywaniu cen produktów ekologicznych oraz konwencjonalnych, warto do tych drugich dodać także paragony z aptek oraz rachunki od lekarza. I jaki wyszedł bilans? Ja się domyślam, ale niech każdy sprawdzi sam. Matematyki nie da się oszukać ;-)

 Kukurykuuu.pl

Do napisania tego artykułu zainspirował mnie artykuł Janusza Dąbrowskiego. http://www.eioba.pl/a/1oae/przyczyny-powstawania-niedoborow-pokarmowych. Zachęcam do przeczytania.

Komentarze   

 
0 #1 RE: Więcej znaczy mniejMarta 2013-02-21 21:25
Bardzo fajnie, że podaje Pan źródło bo można poczytać jeszcze więcej. Czytając ten artykuł w dalszym ciągu rodzi mi się pytanie skąd w takim razie dostarczyć organizmowi potrzebne witaminy, skoro suplementacja z apteki nie zdaje egzaminu. Czy warzywa ekologiczne sprostają zadaniu, czy mają więcej witamin i minerałów czy tylko mniej metali ciężkich i jak to sprawdzić?
Cytować
 
 
0 #2 RE: Więcej znaczy mniejkukurykuuu 2013-02-22 09:38
Staram się podawać źródło, bo uważam, że nie mam monopolu na wiedzę. Nikt go nie ma... Trzeba zdać sobie sprawę z tego, że środowisko generalnie jest skażone, a gleba uboga i zdegradowana. Uprawy ekologiczne powodują, że właściwości gleby poprawiają się, a więc rośliny będą miały więcej mikroelementów i witamin, które człowiek z łatwością przyswoi. Natomiast jak wysoki jest ich poziom? To trudno stwierdzić. Trzeba by prowadzić regularne badania. Z pewnością zawartość witamin i mikroelementów różni się w zależności od gospodarstwa, pola. Zaczynam przekonywać się, że oprócz żywności ekologicznej ważna jest także suplementacja, ale nie czymkolwiek, tylko suplementami naturalnymi, superfoodem, przetworzonymi minimalnie, aby nie traciły swoich właściwości. To oczywiście kosztuje, musi kosztować. Ale warto. Pozdrawiam. Mirek
Cytować
 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Copyright © 2012-2016 Kukurykuuu.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Joomla 1.7 Templates designed by college jacken