01 02 03 04 05 06 07
Shared website hosting with bluehost review company. Find low priced cheap hosting online.

Jak Kupować

3x przeziębienie, 2x ból, 1x niestrawność proszę...

Drukuj
Utworzono: 12 kwiecień 2016

 

 

Tytułowe zdjęcia zrobiłem jakiś czas temu w jednej z rzeszowskich aptek sieciowych. Nie trzeba być wielkim odkrywcą, aby zobaczyć, na co cierpi nasze społeczeństwo. A dlaczego cierpi? Głównie z powodu niewiedzy i poddawania się propagandzie medialnej. Ale też z braku czasu, czego sam doświadczam. Łatwo jest wyciągnąć  bezmyślnie rękę po cudowne antidotum, jeśli w telewizji reklamuje je ktoś taki jak ja, z tymi samymi problemami i jeszcze twierdzi że to działa. A ja potrzebuje szybkiej pomocy, bo mam coś pilnego do zrobienia i NIE MAM CZASU, żeby chorować. NIE MAM CZASU nawet na to, żeby się zastanowić, czy ma to sens. 

3x PRZEZIĘBIENIE

Przede wszystkim największa kasę zbija się na słabej odporności na infekcje.

Jesień, zima, wczesna wiosna to czas żniw farmakologicznych. I znów, jak co roku, rzeką płyną antybiotyki. Chwila grozy przy płaceniu za leki i z nadzieją w sercu pacjent odchodzi, aby łyknąć cudowna pigułkę. Najczęściej następnego dnia większość chorych idzie do pracy, bo NIE MA CZASU aby chorować. Gdyby lekarze, do których chodzę wiedzieli, że przychodzę do nich tylko po zwolnienie, a receptę wyrzucam do kosza, pewnie skierowaliby mnie do psychiatry, bo jestem nienormalny. Ale jak tak właśnie robię. Nie uważam się za znachora, ale wiem, że organizm ma ogromne możliwości samoleczenia. Trzeba tylko dać mu szansę i poszperać w aptece Pana Boga.

2x BÓL

Wyobraź sobie, że jedziesz samochodem. Zapala się kontrolka, dajmy na to zbyt wysokiej temperatury silnika. Zatrzymujesz się? Nie! Po co? Wystarczy zgasić kontrolkę. Wyrwać kabelek albo rozbić młotkiem, byle nie świeciła w oczy. Czy silnik nagle ostygnie? Logika podpowiada, że raczej nie, a samochód pędzi dalej...Nie ma czasu na postój i sprawdzenie, co jest nie tak. Dalej, dalej.
Ból, to taka kontrolka. Jej wyłączenie nie usunie przyczyny. Jak daleko zajedzie jeszcze samochód? Niechlubne pierwsze miejsce w Europie zajmują Polacy w spożyciu środków przeciwbólowych. Co to oznacza? Inni już zmądrzeli, a Polak będzie mądry po szkodzie, albo w wersji pesymistycznej pozostanie głupi po grób. Przepraszam, wszystkich mądrych Polaków, za ogólny wniosek. 

1x NIESTRAWNOŚĆ

Moja "ulubiona" hipokryzja medialna. Co? Nie możesz napić się mleczka? Ooo, to nic takiego. Pomożemy ci strawić laktozę. To proste. Nasza tabletka zawiera odpowiedni enzym i już jesteś po bezpiecznej stronie. A o kazeinie ktoś wspomni? Nie, o tym się nie mówi. To trzeba przemilczeć, to temat TABU.

Wątroba boli? Za dużo tłustego tak? Jesteś słaby człowieku. Nie masz wystarczająco dużo silnej woli? Nic nie szkodzi. Nie odkładaj patelni. Nie wyrzucaj rafinowanego oleju. Tak naprawdę nic nie musisz zmieniać. Kup nasz specyfik, zażyj przed ucztą i korzystaj dalej z życia. Przecież żyje się raz. Nie bądź frajerem. Niech frajerzy "wpieprzają" zieleninę i placki jaglane... Ufff wylałem trochę ironii, ale tak właśnie odbieram zalew reklam, o treści: "wiemy jak ci pomóc, zaufaj nam". Ja gdybym miał zareklamować to, co mam do powiedzenia napisałbym: "Tylko Ty dobrze wiesz jak sobie pomóc. Zatrzymaj się i włącz myślenie". Tylko tyle, ale co to za reklama? Nic bym nie sprzedał i splajtował z kretesem. Znakomitą większość ludzi należy wsiąść za rękę i jak dziecku wytłumaczyć łańcuch przyczynowo- skutkowy. Może, rzucone ziarno zakiełkuje. Może... Ale tego nie da się zamknąć w 10-sekundowym spocie reklamowym, ani w 10-minutowej wizycie lekarskiej. Ostatnio byłem u neurologa z racji badań okresowych, nie liczyłem czasu ile tam spędziłem, wydaje mi się, że najwyżej 15 sekund. Mogłem nie puszczać klamki, byłoby jeszcze szybciej :-)  

Koncerny farmaceutyczne dobrze wiedzą, co i jak należy wyeksponować. Zatrudniają najlepszych speców od reklamy. Znają wszystkie czułe punkty, w które można uderzyć. Kto ma kasę, ten ma media, kto ma media, ten ma władzę. Czy ktokolwiek widział reklamę ziela melisy albo orzechów nerkowca. Ja nie. Ale za to leki uspokajające i antydepresanty są na topie. Jest popyt, jest i podaż. A nawet, jeśli nie ma popytu, to zawsze można go sztucznie stworzyć. I tak się niestety dzieje. Bardzo fascynuje mnie "zespół niespokojnych nóg". Ile faktycznie osób ma z tym problem a ilu wmówiono, że go ma. Oto jest pytanie...


Z pozdrowieniami,
Mirek, Kukurykuuu.pl

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Copyright © 2012-2016 Kukurykuuu.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Joomla 1.7 Templates designed by college jacken